CracowWeddings

www.cracowweddings.com

Angelika +48 504 017 311
Piotr +48 721 764 000

Pół żartem, pół serio - o współczesnych przesądach ślubnych, cz.1

28 marca 2009

wedding-dressW polskiej tradycji można spotykać wiele przesądów i obyczajów związanych z zawarciem związku małżeńskiego. Niektóre z nich stanowią nieodzowny element ceremonii ślubnej, przynoszą szczęście, niektóre pecha, inne zaś decydują o takich aspektach życia małżeńskiego, jak choćby dominacja w związku, czy też zarządzanie majątkiem. Liczba przesądów jest trudna do ogarnięcia, bowiem w każdym regionie kraju oraz w każdej grupie społecznej są one bardzo zróżnicowane.

Poniżej przedstawiamy te, które które występują podczas przygotowań do ślubu, gdyż w dzisiejszych czasach ślub i wesele w zasadzie zaczyna się od momentu rozpoczęcia przygotowań do tych uroczystości. Dlatego także ten wstępny etap jest dla narzeczonych tak istotny. I już tutaj obowiązywać zaczynają magiczne przesądy, mające zapewnić szczęście i dostatnie życie przyszłym małżonkom.

Na dobry początek ? wybór daty ślubu

Od czego najczęściej zaczynają przygotowania młodzi przy organizacji tego najważniejszego dla nich dnia ? oczywiście od wyboru dnia ślubu. Zaczynają wtedy działać magiczne przesądy, mające pomóc w doborze tej najszczęśliwszej i najodpowiedniejszej daty. Pojawiają się wówczas głównie przesądy wywodzące się z magii incepcyjnej, polegające na pomyślnym zapoczątkowaniu jakiejś czynności, czyli wyborze najodpowiedniejszego czasu jej rozpoczęcia.
Przede wszystkim w nazwie miesiąca koniecznie powinna występować litera ?R?.  To chyba jeden z najbardziej znanych i rozpowszechnionych przesadów ślubnych. Zdzisław Dembek opisując polskie wesele podkreśla, że współcześnie wiele osób uważa, iż najszczęśliwsze będzie to małżeństwo, które zostanie zawarte w miesiącu, w którego nazwie występuje litera ?r?. Dlatego popularnością cieszą się miesiące: marzec, czerwiec, sierpień, wrzesień, październik i grudzień.
Oprócz magicznego ?r? w nazwie miesiąca, szczęśliwym okresem na zawarcie małżeństwa jest także Boże Narodzenie, Wielkanoc oraz czas karnawału.
Oprócz przesądów dotyczących najwłaściwszej daty są również te, które przestrzegają młodych w jakim czasie nie powinno się brać ślubów. Do takich momentów należy okres adwentu i wielkiego postu, najgorszym miesiącem jest maj i listopad, a także dzień 1 kwietnia czyli prima aprilis. Zdzisław Dembek podkreśla, iż dawniej nie organizowano ślubów w czasie adwentu i wielkiego postu, co i w dzisiejszych czasach jest przestrzegane przede wszystkim przez osoby religijne, biorące ślub kościelny. W polskiej kulturze, od wielu lat powszechne jest także twierdzenie, że nie należy zawierać ślubów w maju. Ten miesiąc miał być szczególnie nieszczęśliwy. W tradycji ludowej znany jest fakt, że ślub w maju nie przyniesie szczęścia młodym, co zawarte jest w przysłowiu: ?Ślub majowy ? grób gotowy?.
Co do dni tygodnia tradycja mówi: Poniedziałek ? zdrowie, Wtorek ? bogactwo, Środa ? najlepszy dzień, Czwartek ? straty, Piątek ? cierpienia, Sobota ? na dwoje babka wróżyła. Godzina złożenia przysięgi małżeńskiej powinna być zaś okrągła.

Wymarzona sukienka, perfekcyjny garnitur

something-blueGdy wybrana już została najodpowiedniejsza data ślubu, czas rozpocząć dalsze przygotowania. Bardzo ważnym elementem tego dnia jest dobór strojów dla pary młodej. Jak okazuje się nie jest to zwykłe dokonywanie zakupów. Również w tym wypadku magia towarzyszy przy wyborze, przede wszystkim sukni ślubnej. Pojawiają się tu elementy magii sympatycznej, czyli magii podobieństwa ? oddziaływanie podobnego na podobne, kojarzące się z danym przedmiotem, zjawiskiem oraz magii translacyjnej, gdzie przenoszone są cechy jednego przedmiotu na inny.
Przede wszystkim strój panny młodej powinien zawierać w swoim komplecie:
- coś nowego - symbol dostatku w związku małżeńskim;
- coś starego - symbol wsparcia ze strony rodziny oraz starych przyjaciół;
- coś białego - symbol czystości oraz niewinności;
- coś niebieskiego - symbol wierności współmałżonka;
- coś pożyczonego - symbol przychylności i życzliwości nowej rodziny
Inny przesąd mówi, iż kreację ślubną panna młoda winna kupować wyłącznie w towarzystwie matki lub druhny, a pan młody może zobaczyć ją w sukni dopiero w dniu ślubu.
Sukni ślubnej nie wolno przyszłej pannie młodej założyć w innych okolicznościach jak tylko do przymiarki. W pełnym ubiorze ślubnym Panna Młoda nie powinna przyglądać się w lustrze, gdyż przyniesie to nieszczęście. Wystarczy jednak, iż nie założy jednego pantofelka lub kolczyka, a wtedy może przeglądać się do woli ?
Niektóre przesądy mają zapewnić szczęście nie tylko parze młodej, ale także chronić mają przyszłe narzeczone przed czyhającym niebezpieczeństwem. Aby uniknąć staropanieństwa pod żadnym pozorem młodsze lub niezamężne kobiety nie powinny przymierzać sukni przyszłej panny młodej.
Istotny w stroju panny młodej jest także welon. Hanna Szymanderska pisze o następujących przesądach dotyczących tej części ubioru: upinać na głowie panny młodej powinna go niezamężna kobieta, niedobrą wróżbą jest zniszczenie lub uszkodzenie welonu, w drodze do ołtarza o długi welon powinna troszczyć się starsza druhna lub matka, gdyż pannie młodej nie wolno wtedy odwracać głowy. Piotr Kowalski podkreśla także funkcję ochronną welonu, który chroni twarz panny młodej przed nieżyczliwymi spojrzeniami.

Niezbędne dodatki

monetyPostępując zgodnie z obowiązującymi przesądami, można oprócz szczęścia zapewnić sobie także dostatek i majętność. Wystarczy by panna młoda miała  zaszyty w bieliźnie kryształek cukru oraz okruszek chleba. To przesąd bardzo stary, ale nadal przestrzegany przez niektórych narzeczonych. Cukier i chleb czy grosik w bucie można porównać tu do swego rodzaju amuletów obfitości, mających przynieść młodym szczęście, pod postacią dostatniego życia. To także objaw magii sympatycznej, gdzie znowu podobne ma zadziałać na podobne.
W książce Dembka odnajdujemy informację, iż pannę ubierała zwykle matka chrzestna, starościna albo swatka. Nie zapominały one przy tym o wielu praktykach magicznych mających zapewnić szczęście pannie młodej. Pod welon oraz między zakamarki sukni wkładały monety i kawałeczki chleba, aby ani jednego ani drugiego nigdy jej nie zabrakło. Obecnie echo tych starych zwyczajów odżywa w różnych środowiskach.
Jeśli przydarzy się drobne nieszczęście i suknia panny młodej rozedrze się, nie można jej zszyć. Rozdarcie można tylko spiąć agrafką.
Ważny jest także wygląd butów - buty przyszłej panny młodej powinny być “pełne”. Widoczne czubki palców, bądź pięty wróżą nieszczęście. Co najmniej jeden dzień przed ślubem powinny one stać na parapecie, aby mogło wejść w nie szczęście.
Istnieją także przesądy dotyczące biżuterii ślubnej ? pod żadnym pozorem panna młoda nie powinna zakładać perełperly w dniu ślubu, gdyż symbolizują łzy i przynoszą nieszczęście. Perły powstają na skutek podrażnienia małży przez piasek, są więc zmaterializowaną formą bólu jakiego musiał doświadczyć mięczak. Owo cierpienie towarzyszące przy powstawaniu perły, a czasem także ich osobliwy, podłużny kształt, przywodzą na myśl łzy, a tym samym zdolność sprowadzania nieszczęścia. Stąd właśnie od dawnych wierzeń aż do współczesności zachowało się przekonanie, iż perły są przyczyną cierpień dla osób, które je noszą lub otrzymują w prezencie.
W naszej kulturze istnieje także sporo przesądów dotyczących obrączek ślubnych. Wiele z nich opisuje w swojej książce Anna Pawliczko:
- niewskazane jest pożyczanie ani mierzenie cudzych obrączek (grozi staropanieństwem lub zdradą współmałżonka)
- zgubienie obrączki (może oznaczać utratę ukochanego partnera)
- narzeczeni nie powinni przed ślubem zakładać i nosić swoich obrączek (grozi zdradą współmałżonka)
- narzeczeni nie powinni pożyczać swoich obrączek osobom trzecim (niepowodzenia czekają osoby trzecie)
Osobną kategorię tworzą przesądy dotyczące wiązanki ślubnej. Każdy kwiat symbolizuje coś innego.
Storczyk- oznacza zmysłowość
Róża czerwona ? kocham gorącoczerwone-roze
Róża biała ? jesteś wart(a) kochania
Róża żółta ? odwzajemnij miłość
Gerbera ? najwyższe wyrazy szacunku
Konwalia ? pozdrowienia i uśmiech
Frezja ? uznanie i radość
Tulipan ? dobrze mi z tobą
Goździk biały ? mam czyste uczucia
Lilia ? czystość, niewinność
Fiołek ? skromność
Wśród osób przesądnych panuje przekonanie, że chryzantemy i kalie przepowiadają nieszczęście. Hiacynt zaś przepowiada ponoć ciężką dolę.
Anna Pawliczko przekazuje istotne treści o przesądach dotyczących ślubnych bukietów. Przypomina, iż według starego przesądu niezwykle istotne znaczenie dla małżeńskiego szczęścia ma fakt, kto przygotowuje wiązankę ślubną. Wykonawca musi bowiem włożyć w pracę całe swoje serce. Wiązanki pod żadnym pozorem nie powinna przygotowywać dla siebie sama panna młoda. Kłosy zbóż oraz zioła (posiadające moc afrodykazjalną) dodane do wiązanki ślubnej mają zapewnić małżeństwu szczęście i dostatek. Jeden z przesądów mówi również, że wiązankę należy spalić zaraz po ślubie lub w pierwszą rocznicę. W żadnym wypadku nie wolno jej suszyć i przechowywać, gdyż zabieg ten może spowodować, że ?uschnie? również miłość łącząca młodych małżonków.

Na pierwszy rzut oka zadziwiające wydaje się, że tak wiele przesądów i sposobów magicznego myślenia towarzyszyć może ceremonii zaślubin, zwłaszcza w społeczeństwie, gdzie większość obywateli to zdeklarowani katolicy, a Kościół zabrania wiary w zabobony, gusła i przesądy. Jednak specyfiką polskiego katolicyzmu jest właśnie owa swego rodzaju ?barwna? wiara, gdzie nabożeństwom towarzyszy kult obrazów, procesje ze świętymi figurami, a poświęcone medaliki traktowane są jako talizmany przynoszące szczęście.
Wkrótce przedstawimy także przesądy obowiązujące podczas ceremonii ślubnej oraz przyjęcia weselnego.