20 stycznia 2010
Przemysł ślubno-weselny wygląda u nas zupełnie inaczej (chociaż podobieństw jest znacznie więcej niż 10 lat temu) niż w stanach Zjednoczonych. Jako ciekawostkę podajemy kilka liczb opisujących ten rynek w Stanach. U nas badania na ten temat dopiero są przeprowadzane, już niedługo możemy mieć sposobność dokładnych porównań, tymczasem kierujemy się tylko własnymi obserwacjami.
20 tys. dolarów to przeciętny budżet ślubu i wesela w USA, u nas z pewnością mniej ale w tym wypadku różnice nie wydają się być ogromne. Ile oni wydają na obrączki!!!!!!!! Całe szczęście, że u nas nie są to tak zatrważające kwoty?
Budżet na podróż poślubną ? tylko pozazdrościć, nasze pary często rezygnują z tej przyjemności z konieczności przeznaczenia znacznych funduszy na przykład na mieszkanie. A szkoda bo podróż poślubna zdarza się tylko raz (przy danym ślubie :)).
Liczba ślubów kościelnych w stosunku do cywilnych wydaje się być podobna do tej w Polsce, to samo dotyczy długości trwania okresu narzeczeństwa (17 miesięcy).
Bardzo podoba nam się rozłożenie ślubów w czasie roku kalendarzowego (stosunkowo małe różnice w poszczególnych miesiącach roku), jako konsultanci ? osoby zajmujące się kompleksową organizacją ślubów i wesel, byłoby nam dużo wygodniej gdyby i u nas wyglądało to podobnie. Tymczasem w Polsce znaczna większość ślubów przypada na miesiące: późna wiosna, lato, wczesna jesień. Zdarza się, że musimy odmawiać organizacji Parom ze względu na to, iż w danym terminie mamy już dwa śluby, za to późna jesień i zima to zwykle czas dużego rozleniwienia :).
Źródło: bridepop.com